Dutch ‘Ya Just Love OPI?

Całość moich ostatnich OPIkowych zakupów prezentuje się następująco:
Dziś noszę pochodzący z najnowszej “holenderskiej rodziny” Dutch ‘Ya Just Love OPI? – mieniący się fiolet:
W butelce widać trochę opal, jednak na paznokciach nie ma po tym efekcie ani śladu, sprawia jedynie, że lakier nie ma do końca kremowego wykończenia:
Jest cudny i świetnie pasuje do właśnie nabytych przeze mnie cytrynowych spodni 😛 Dwie warstwy załatwiają porządne krycie, trwałość – jak to u OPI, kilkudniowa, jednak jestem właśnie w trakcie opracowywania formuły utrwalającej, niebawem dam znać co wynikło z moich eksperymentów 🙂
M.

Read More

China Glaze Capitol Colours

Wczoraj wróciliśmy do Szwecji 🙂 Chwilowo pogoda tak samo dziwaczna jak w Trójmieście – czasem słońce, czasem wichura zrywająca skalp :/ Jednak i tak czuję się tutaj świetnie. Może dlatego, że właśnie wciągnęłam porcję lodów Ben & Jerry’s, Młody od kilku dni budzi się z uśmiechem na ustach ok. 7 (czyli NAPRAWDĘ daje nam pospać :P), a ja za niecałe dwa tygodnie będę nosić swój wymarzony drugi tatuaż 😀

Nie wiem, na ile się orientujecie w temacie, ale na dniach wchodzi do sprzedaży nowa kolekcja lakierów CG.

Paleta prezentuje się następująco:
Kolekcja nawiązuje do filmu, który w Polsce nosi tytuł “Igrzyska śmierci” i ma totalnie niezachęcający trailer :/

Z tego co czytałam o książce, film może nie być wcale taki zły. A już na pewno mam ochotę rzucić wszystko i zatopić się w fotelu z całą trylogią (not gonna happen…)

Wracając do lakierów: oczywiście w sieci można już dawno obejrzeć mnóstwo swatchy tych kolorów; mnie póki co zainteresowały tylko flakesy Luxe and Lush. Myślę, że nałożenie czegoś takiego w piątek na lakier codzienny, który u mnie za niedługo będzie musiał być bezpiecznie biurowy to fajna opcja na weekend 🙂

Baci,
M.
Read More

L for Lush

Ponieważ świat jak wiadomo jest już jedną globalną wioską i wszędzie znajdziemy te same wszechobecne sieciówki, postanowiłam sobie, że będąc w Szwecji obejrzę sklepy, których u nas nie ma.

Tym sposobem trafiłam do Lusha, na którego produkty już dawno miałam ochotę 🙂

Na początek kupiłam scrub do ciała, którego można również używać jako szampon, masę, z której uzyskujemy oczyszczacz twarzowy i lip tint. Dodatkowo poprosiłam o próbkę cytrynowego masła do skórek paznokciowych.
 
Kosmetyki te są produkowane ręcznie i zawierają 99,9% naturalnych składników, czyli dużo więcej niż te z The Body Shop, który pójdzie w odstawkę (no, może oprócz kilku moich ulubionych produktów).

Po pierwszych testach jestem w Lushu absolutnie zakochana 😀 Z pewnością dokupię sobie jeszcze co nieco z asortymentu.

Jeśli macie okazję spróbować, gorąco polecam 🙂

M.

Read More
1 79 80 81 82 83